SUBIEKTYWNY WYBÓR
Witam
Jestem właśnie po tzw. rozmowie kwalifikacyjnej
Nie bez powodu określam "to coć" jako tak zwaną rozmowę.
Osoba która przeprowadzała ze mną ową rozmowę (kobieta) nie była do niej całkowicie przygotowana ( pomijam kwestie że się spóźniła ). Wydusiła z siebie kilka zdań, niektóre były zabawne chodź najbardziej komiczne jest 1 pytanie:) proszę powiedzieć cos o sobie
No wiec opowiadam i po 10 min w oczach kobiety widzę że mam większe doświadczenie w handlu w kontaktach z klientami itd. niż ona, gadam dalej niech kobieta czegoś się nauczy
Pani się zarumieniła, powertowała moje cv i popytała a jak tam na studiach było, a co w poprzedniej pracy robiłem ( pracowałem na identycznym stanowisku) no i że nikt nawet szefowie szefów umów o pracę nie mają ( ten temat był dla mnie osobiście istotny)
REASUMUJĄC
- oferty pracy pojawiają sie codziennie, nie dlatego że tak szybko się rozwijają tylko że co mądrzejsza osoba daje stamtąd nogę natychmiast
- różnorodność stanowisk na które można aplikować - dla mnie bzdura i 1 sygał podczas rozmowy kwalifikacyjnej że cos tu jest nie tak; aplikuje na "jedno" proponują mi PH ale po chwili okazuje się w czym sprawa tkwi, że to tak naprawdę te same stanowiska - te same zadania i cele
- nr 1 to boss na wyjazdach który podczas spotkań sekty trwających po kilka godzin wciska ciemnotę w postaci super garów
- nr 2 to chyba ci od telefonów co ślęczą godzinami na słuchawce i zapraszają na wspomniane spotkania sekty staruszków ( bo kto normalny w sile wieku kupi gary za 10 tyś)
- nr 3 to cała reszta bandy kierowcy, ph itd którzy po orędziu bossa przy stoliczkach szajs biedakom wciskają
Komuś praca może sie podobać innym nie. Osobiście zraziło mnie zakłamanie i niekompetentnie przeprowadzona rozmowa kwalifikacyjna. Fakt że w ogłoszeniach nikt nie wspomina o formie zatrudnienia czy o tym co tak naprawdę należy do obowiązków konkretnego stanowiska. Jak dla mnie szajs, ściema i szkoda czasu
Pozdrawiam
- po godz. 16 nie usuwają komentarzy....aż do godzinki 8-10 dnia następnego